Spis treści
Największy lęk, jaki widzę w grupach wsparcia, dotyczy nie samej diagnozy raka jajnika — tylko momentu, w którym ginekolog widzi w USG torbiel i mówi: „proszę sprawdzić HE4 i ROMA”. Pacjentka idzie do laboratorium, czyta na skierowaniu zagadkowe skróty i przez parę dni częściej w głowie niż w realnym życiu jest składanie najgorszego scenariusza. W koalicji obserwujemy ten lęk tygodniowo. Opisuję więc, czym jest HE4, jak liczy się wskaźnik ROMA i — to chyba najważniejsze — czego te badania nie potrafią zrobić.
HE4 — co to za białko
HE4 to skrót od human epididymis protein 4, kodowane przez gen WFDC2. Białko pierwotnie odkryto w nabłonku najądrza (stąd nazwa), ale w ginekologii onkologicznej okazało się markerem o lepszej swoistości niż CA-125 w różnicowaniu łagodnych zmian jajnika i raka nabłonkowego.
Punkt odcięcia HE4 zależy od metody laboratoryjnej i wieku/statusu hormonalnego pacjentki. Najczęściej spotykane wartości referencyjne (test elektrochemiluminescencyjny):
- Kobiety przed menopauzą — do około 70 pmol/l;
- Kobiety po menopauzie — do około 140 pmol/l.
Konkretny zakres podaje laboratorium na wyniku i to ten zakres jest punktem odniesienia, nie ogólna „norma z internetu”.
Czym HE4 różni się od CA-125
CA-125 jest bardzo czułe, ale mało swoiste. Endometrioza, mięśniaki, ciąża, miesiączka, marskość, zapalenia miednicy mniejszej — wszystko to może je podnosić (pisałam o tym w tekście CA-125 — norma i podwyższone wartości). HE4 zachowuje się inaczej:
- Praktycznie nie wzrasta w endometriozie — to duża przewaga u kobiet w wieku reprodukcyjnym z torbielami endometrialnymi.
- Mniej często fałszywie podwyższone w łagodnych chorobach jajnika.
- Może być zawyżone w niewydolności nerek, marskości, niektórych chorobach płuc i nowotworach niejajnikowych — czyli też nie jest idealne.
Wskaźnik ROMA — wzór i interpretacja
ROMA (Risk of Ovarian Malignancy Algorithm) to liczba (procent), która szacuje ryzyko, że wykryta w USG zmiana w przydatkach jest złośliwa. Algorytm łączy CA-125 i HE4, a osobno liczy się dla pacjentek przed i po menopauzie. Wytyczne podają różne progi (często dla post-menopauzalnych powyżej około 25–30% — wysokie ryzyko), ale o tym, czy konkretna wartość ROMA jest niepokojąca, decyduje onkolog ginekolog razem z obrazem USG i całością obrazu klinicznego.
Polskie Towarzystwo Ginekologii Onkologicznej oraz międzynarodowe wytyczne ESMO traktują ROMA jako narzędzie pomocnicze, które ma sens po zobaczeniu w USG zmiany jajnikowej. Nie zastępuje USG, nie zastępuje rezonansu, nie zastępuje histopatologii.
| Badanie | Co mówi | Kiedy zlecane |
|---|---|---|
| CA-125 | Marker nieswoisty, w prawidłowym kontekście podejrzany dla raka jajnika | Znalezisko w USG, monitoring po leczeniu, nosicielstwo BRCA |
| HE4 | Marker bardziej swoisty dla raka nabłonkowego jajnika | Często razem z CA-125 przy podejrzeniu złośliwości |
| ROMA | Procent ryzyka, że torbiel jest złośliwa | Po wykryciu zmiany w USG, do triage przed konsultacją onkologa |
| USG przezpochwowe / TK / MR | Obraz strukturalny zmiany | Pierwsza linia diagnostyczna, niezależnie od markerów |
Kiedy onkolog ginekolog kieruje na HE4 i ROMA
Pytałam o to dwie współpracujące z Koalicją onkolożki ginekologiczne. Streszczam to, co słyszałam od nich:
- Po wykryciu w USG guza przydatków niejednoznacznego — tj. zmiany, która nie jest jasno prostą torbielą funkcjonalną ani jasno złośliwym obrazem (IOTA Simple Rules „indeterminate”).
- U kobiet po menopauzie z dowolną zmianą jajnikową — większa waga różnicowania.
- Przed planowaną operacją — żeby zdecydować o trybie i ośrodku (zwykła ginekologia vs ginekologia onkologiczna z możliwością chirurgii cytoredukcyjnej).
- Czasem — ale to już kontrowersja — w monitoringu nosicielek BRCA1/BRCA2, zanim zdecydują się na adneksektomię profilaktyczną.
Ograniczenia — czego HE4 i ROMA nie robią
Najważniejsza rzecz, którą powtarzam w korespondencji z pacjentkami: HE4 i ROMA nie są badaniami przesiewowymi. Wykonywanie ich u kobiety bez objawów i bez zmiany w obrazowaniu nie ma uzasadnienia w wytycznych — generuje fałszywie dodatnie wyniki i niepokój. Po drugie, czułość markerów dla wczesnych stadiów raka jajnika (I/II FIGO) jest umiarkowana — część nowotworów wczesnych ma prawidłowe CA-125 i HE4[1]. Po trzecie, niektóre typy histologiczne (mucinous, clear cell, low-grade serous) bywają „seronegatywne” — prawidłowy ROMA nie wyklucza choroby złośliwej.
Stąd, niezależnie od wyniku markerów, decydujące jest połączenie informacji: obraz w USG (klasyfikacja IOTA, ADNEX), wynik MR ewentualnie TK, ocena onkologa ginekologicznego — i histopatologia, jeśli dochodzi do operacji.
Co mówią duże dane
Meta-analiza porównująca skuteczność ROMA, CA-125 i HE4 w różnicowaniu zmian jajnika u kobiet z guzem przydatków pokazała, że ROMA ma bardzo dobre właściwości w grupie postmenopauzalnej (czułość ok. 90% przy dość wysokiej swoistości), umiarkowane w grupie premenopauzalnej, w której endometrioza i łagodne zmiany częściej zaburzają wynik[2]. Innymi słowy: u 70-latki ROMA powie więcej niż u 30-latki, u której ten sam wynik trzeba zinterpretować ostrożniej.
Najczęstsze błędy około HE4/ROMA
- Traktowanie ROMA jako wyroku — to procent ryzyka, nie rozpoznanie.
- Pomijanie USG i kierowanie diagnostyki tylko po markerach.
- Robienie HE4 bez znaleziska w obrazowaniu — wynik tak czy inaczej nie zmieni postępowania.
- Porównywanie wyników między laboratoriami używającymi różnych metod.
- Niezaplanowana kolejna konsultacja — wyniki markerów należą do onkologa ginekologa, nie do internetowej społeczności.
Jeśli czytasz to z myślą o sobie, pamiętaj: torbiel jajnika to bardzo szerokie pojęcie. Większość zmian w wieku reprodukcyjnym to torbiele funkcjonalne lub endometrialne, które nie są nowotworem. Markery i ROMA pomagają odsiać te przypadki, w których potrzebna jest pilna konsultacja onkologa. Więcej ogólnego kontekstu znajdziesz w tekście pillarowym o objawach raka jajnika i w opisie chirurgii cytoredukcyjnej, jeśli operacja by się kiedyś okazała kolejnym krokiem.
Na koniec — nie jestem lekarką. Moja rola w Koalicji to porządkować wiedzę i prowadzić cię przez decyzje, nie zastępować konsultacji. O leczeniu — schemacie chemii, kwalifikacji do PARP, zakresie operacji — decyduje onkolog ginekolog, który zna twój konkretny przypadek i wyniki badań.
Źródła
- Moore RG, Brown AK, Miller MC, et al. The use of multiple novel tumor biomarkers for the detection of ovarian carcinoma in patients with a pelvic mass. Gynecol Oncol. 2008;108(2):402–408. PMID: 18061248.
- Wang J, Gao J, Yao H, et al. Diagnostic accuracy of serum HE4, CA125 and ROMA in patients with ovarian cancer: a meta-analysis. Tumour Biol. 2014;35(6):6127–6138. PMID: 24627132.
- ESMO Clinical Practice Guidelines: Newly diagnosed and relapsed epithelial ovarian carcinoma. 2023.
- Polskie Towarzystwo Ginekologii Onkologicznej — zalecenia dotyczące postępowania w guzach jajnika.
- Timmerman D, Van Calster B, Testa A, et al. Predicting the risk of malignancy in adnexal masses based on the IOTA ADNEX model. Am J Obstet Gynecol. 2016;214(4):424–437.




