Rak jajnika

HE4, CA-125 i wskaźnik ROMA — diagnostyka różnicowa torbieli jajnika

Anna Skrzypczak · · 4 min czytania
Lekarka wykonuje USG ginekologiczne

Największy lęk, jaki widzę w grupach wsparcia, dotyczy nie samej diagnozy raka jajnika — tylko momentu, w którym ginekolog widzi w USG torbiel i mówi: „proszę sprawdzić HE4 i ROMA”. Pacjentka idzie do laboratorium, czyta na skierowaniu zagadkowe skróty i przez parę dni częściej w głowie niż w realnym życiu jest składanie najgorszego scenariusza. W koalicji obserwujemy ten lęk tygodniowo. Opisuję więc, czym jest HE4, jak liczy się wskaźnik ROMA i — to chyba najważniejsze — czego te badania nie potrafią zrobić.

HE4 — co to za białko

HE4 to skrót od human epididymis protein 4, kodowane przez gen WFDC2. Białko pierwotnie odkryto w nabłonku najądrza (stąd nazwa), ale w ginekologii onkologicznej okazało się markerem o lepszej swoistości niż CA-125 w różnicowaniu łagodnych zmian jajnika i raka nabłonkowego.

Punkt odcięcia HE4 zależy od metody laboratoryjnej i wieku/statusu hormonalnego pacjentki. Najczęściej spotykane wartości referencyjne (test elektrochemiluminescencyjny):

  • Kobiety przed menopauzą — do około 70 pmol/l;
  • Kobiety po menopauzie — do około 140 pmol/l.

Konkretny zakres podaje laboratorium na wyniku i to ten zakres jest punktem odniesienia, nie ogólna „norma z internetu”.

Czym HE4 różni się od CA-125

CA-125 jest bardzo czułe, ale mało swoiste. Endometrioza, mięśniaki, ciąża, miesiączka, marskość, zapalenia miednicy mniejszej — wszystko to może je podnosić (pisałam o tym w tekście CA-125 — norma i podwyższone wartości). HE4 zachowuje się inaczej:

  • Praktycznie nie wzrasta w endometriozie — to duża przewaga u kobiet w wieku reprodukcyjnym z torbielami endometrialnymi.
  • Mniej często fałszywie podwyższone w łagodnych chorobach jajnika.
  • Może być zawyżone w niewydolności nerek, marskości, niektórych chorobach płuc i nowotworach niejajnikowych — czyli też nie jest idealne.

Wskaźnik ROMA — wzór i interpretacja

ROMA (Risk of Ovarian Malignancy Algorithm) to liczba (procent), która szacuje ryzyko, że wykryta w USG zmiana w przydatkach jest złośliwa. Algorytm łączy CA-125 i HE4, a osobno liczy się dla pacjentek przed i po menopauzie. Wytyczne podają różne progi (często dla post-menopauzalnych powyżej około 25–30% — wysokie ryzyko), ale o tym, czy konkretna wartość ROMA jest niepokojąca, decyduje onkolog ginekolog razem z obrazem USG i całością obrazu klinicznego.

Polskie Towarzystwo Ginekologii Onkologicznej oraz międzynarodowe wytyczne ESMO traktują ROMA jako narzędzie pomocnicze, które ma sens po zobaczeniu w USG zmiany jajnikowej. Nie zastępuje USG, nie zastępuje rezonansu, nie zastępuje histopatologii.

Badanie Co mówi Kiedy zlecane
CA-125 Marker nieswoisty, w prawidłowym kontekście podejrzany dla raka jajnika Znalezisko w USG, monitoring po leczeniu, nosicielstwo BRCA
HE4 Marker bardziej swoisty dla raka nabłonkowego jajnika Często razem z CA-125 przy podejrzeniu złośliwości
ROMA Procent ryzyka, że torbiel jest złośliwa Po wykryciu zmiany w USG, do triage przed konsultacją onkologa
USG przezpochwowe / TK / MR Obraz strukturalny zmiany Pierwsza linia diagnostyczna, niezależnie od markerów

Kiedy onkolog ginekolog kieruje na HE4 i ROMA

Pytałam o to dwie współpracujące z Koalicją onkolożki ginekologiczne. Streszczam to, co słyszałam od nich:

  • Po wykryciu w USG guza przydatków niejednoznacznego — tj. zmiany, która nie jest jasno prostą torbielą funkcjonalną ani jasno złośliwym obrazem (IOTA Simple Rules „indeterminate”).
  • U kobiet po menopauzie z dowolną zmianą jajnikową — większa waga różnicowania.
  • Przed planowaną operacją — żeby zdecydować o trybie i ośrodku (zwykła ginekologia vs ginekologia onkologiczna z możliwością chirurgii cytoredukcyjnej).
  • Czasem — ale to już kontrowersja — w monitoringu nosicielek BRCA1/BRCA2, zanim zdecydują się na adneksektomię profilaktyczną.

Ograniczenia — czego HE4 i ROMA nie robią

Najważniejsza rzecz, którą powtarzam w korespondencji z pacjentkami: HE4 i ROMA nie są badaniami przesiewowymi. Wykonywanie ich u kobiety bez objawów i bez zmiany w obrazowaniu nie ma uzasadnienia w wytycznych — generuje fałszywie dodatnie wyniki i niepokój. Po drugie, czułość markerów dla wczesnych stadiów raka jajnika (I/II FIGO) jest umiarkowana — część nowotworów wczesnych ma prawidłowe CA-125 i HE4[1]. Po trzecie, niektóre typy histologiczne (mucinous, clear cell, low-grade serous) bywają „seronegatywne” — prawidłowy ROMA nie wyklucza choroby złośliwej.

Stąd, niezależnie od wyniku markerów, decydujące jest połączenie informacji: obraz w USG (klasyfikacja IOTA, ADNEX), wynik MR ewentualnie TK, ocena onkologa ginekologicznego — i histopatologia, jeśli dochodzi do operacji.

Co mówią duże dane

Meta-analiza porównująca skuteczność ROMA, CA-125 i HE4 w różnicowaniu zmian jajnika u kobiet z guzem przydatków pokazała, że ROMA ma bardzo dobre właściwości w grupie postmenopauzalnej (czułość ok. 90% przy dość wysokiej swoistości), umiarkowane w grupie premenopauzalnej, w której endometrioza i łagodne zmiany częściej zaburzają wynik[2]. Innymi słowy: u 70-latki ROMA powie więcej niż u 30-latki, u której ten sam wynik trzeba zinterpretować ostrożniej.

Najczęstsze błędy około HE4/ROMA

  • Traktowanie ROMA jako wyroku — to procent ryzyka, nie rozpoznanie.
  • Pomijanie USG i kierowanie diagnostyki tylko po markerach.
  • Robienie HE4 bez znaleziska w obrazowaniu — wynik tak czy inaczej nie zmieni postępowania.
  • Porównywanie wyników między laboratoriami używającymi różnych metod.
  • Niezaplanowana kolejna konsultacja — wyniki markerów należą do onkologa ginekologa, nie do internetowej społeczności.

Jeśli czytasz to z myślą o sobie, pamiętaj: torbiel jajnika to bardzo szerokie pojęcie. Większość zmian w wieku reprodukcyjnym to torbiele funkcjonalne lub endometrialne, które nie są nowotworem. Markery i ROMA pomagają odsiać te przypadki, w których potrzebna jest pilna konsultacja onkologa. Więcej ogólnego kontekstu znajdziesz w tekście pillarowym o objawach raka jajnika i w opisie chirurgii cytoredukcyjnej, jeśli operacja by się kiedyś okazała kolejnym krokiem.

Na koniec — nie jestem lekarką. Moja rola w Koalicji to porządkować wiedzę i prowadzić cię przez decyzje, nie zastępować konsultacji. O leczeniu — schemacie chemii, kwalifikacji do PARP, zakresie operacji — decyduje onkolog ginekolog, który zna twój konkretny przypadek i wyniki badań.

Źródła

  1. Moore RG, Brown AK, Miller MC, et al. The use of multiple novel tumor biomarkers for the detection of ovarian carcinoma in patients with a pelvic mass. Gynecol Oncol. 2008;108(2):402–408. PMID: 18061248.
  2. Wang J, Gao J, Yao H, et al. Diagnostic accuracy of serum HE4, CA125 and ROMA in patients with ovarian cancer: a meta-analysis. Tumour Biol. 2014;35(6):6127–6138. PMID: 24627132.
  3. ESMO Clinical Practice Guidelines: Newly diagnosed and relapsed epithelial ovarian carcinoma. 2023.
  4. Polskie Towarzystwo Ginekologii Onkologicznej — zalecenia dotyczące postępowania w guzach jajnika.
  5. Timmerman D, Van Calster B, Testa A, et al. Predicting the risk of malignancy in adnexal masses based on the IOTA ADNEX model. Am J Obstet Gynecol. 2016;214(4):424–437.
Visited 5 times, 1 visit(s) today
InformacjaArtykuł ma charakter informacyjny i nie zastępuje porady medycznej. W przypadku niepokojących objawów lub diagnozy onkologicznej skonsultuj się z lekarzem ginekologiem lub onkologiem ginekologicznym. Koalicja dla Życia — od ponad dekady wspieramy kobiety i ich rodziny w zmaganiach z nowotworami narządu rodnego.