Rak jajnika

CA-125 — norma, kiedy podwyższone, co oznacza w monitoringu raka jajnika

Anna Skrzypczak · · 1 min czytania
Probówka z próbką krwi w laboratorium

Telefon od pacjentki z grupy wsparcia: „Aniu, wyszło mi CA-125 — 42 U/ml. Czy to już rak?”. Rozmawiała z lekarzem rodzinnym, który zlecił badanie „profilaktycznie”, bo słyszał, że w rodzinie był nowotwór jajnika. Wynik powyżej normy. Strach — zrozumiały. W koalicji obserwujemy taką sytuację wiele razy w miesiącu i prawie zawsze trzeba spokojnie tłumaczyć, że CA-125 nie jest testem „na raka”. To marker białkowy, który może być podwyższony z kilkunastu powodów — część z nich jest łagodna, część wynika z fizjologii. Opisuję poniżej, co znaczy norma <35 U/ml, kiedy wynik może być zawyżony bez chorob nowotworowych i kiedy CA-125 rzeczywiście ma sens w monitoringu po leczeniu raka jajnika.

CA-125 — czym jest i skąd się bierze podwyższony wynik

CA-125 (antygen rakowy 125, koduje go gen MUC16) to białko produkowane przez komórki nabłonkowe, między innymi pochodzenia jajnikowego, ale także otrzewnowego, opłucnowego i nabłonka endometrium. Jego stężenie w surowicy wzrasta wtedy, kiedy te tkanki są drażnione, w stanie zapalnym, rozrastają się (na przykład endometrioza) lub kiedy znajduje się w nich proces nowotworowy. To właśnie dlatego — nie jestem lekarką, ale tak rozumiem z wytycznych ESMO i NCCN — CA-125 nie nadaje się jako pojedynczy test „dla wszystkich”.

Norma laboratoryjna

Przyjmowana powszechnie wartość referencyjna to poniżej 35 U/ml. Różne laboratoria mogą podawać lekko inne zakresy (32–35 U/ml), należy patrzeć na zakres podany na konkretnym wyniku. U kobiet po menopauzie mediana jest niższa niż u miesiączkujących, dlatego ta sama wartość 42 U/ml u 65-letniej pacjentki jest sygnałem do dalszej diagnostyki bardziej zdecydowanym niż u 32-letniej.

Kiedy CA-125 może być podwyższone bez raka

To temat, który najczęściej uspokaja — i słusznie. Lista sytuacji, w których CA-125 bywa wyższe niż 35 U/ml mimo braku choroby nowotworowej, jest dość długa:

  • Endometrioza — nawet do kilkuset U/ml przy głębokich zmianach;
  • Mięśniaki macicy — zwłaszcza większe, podsurowicówkowe;
  • Ciąża — fizjologiczny wzrost w pierwszym trymestrze;
  • Miesiączka — badanie pobrane podczas krwawienia może być zawyżone o kilka–kilkanaście U/ml;
  • Marskość wątroby, wodobrzusze, niewydolność serca z płynem w opłucnej;
  • Zapalenie otrzewnej, narządów miednicy mniejszej (PID), zapalenie trzustki;
  • Choroby autoimmunologiczne z surowiczym zapaleniem (np. toczen z poliserozytem);
  • Inne nowotwory — endometrium, sutka, płuca, trzustki, przełyku — też mogą podnosić CA-125, więc sam wynik nie jest „lokalizatorem” guza.

Z tego powodu w żadnym z dostępnych mi krajowych i międzynarodowych dokumentów nie znalazłam rekomendacji robienia CA-125 jako badania przesiewowego u kobiety bez objawów i bez czynników ryzyka.

Dlaczego CA-125 nie jest badaniem przesiewowym dla populacji ogólnej

To pytanie wraca w grupach wsparcia regularnie: „dlaczego nie robimy CA-125 raz w roku tak jak morfologii”. Odpowiedź jest niewdzięczna: bo to po prostu nie działa.

Brytyjskie badanie UKCTOCS (PMID: 33991479) objęło ponad 200 tys. kobiet po menopauzie, które przez kilkanaście lat były losowo przydzielane do trzech grup: bez badań, z corocznym CA-125 (algorytm ROCA) i z USG. Wynik po wieloletniej obserwacji — program przesiewowy nie obniżył śmiertelności z powodu raka jajnika w sposób istotny statystycznie[1]. Amerykańska USPSTF (US Preventive Services Task Force) konsekwentnie odradza screening CA-125 u kobiet bez objawów i bez znanej mutacji predysponującej[2].

To nie znaczy, że badanie jest „bezużyteczne” — znaczy tylko, że w ogólnej populacji więcej kobiet trafiłoby do niepotrzebnej dalszej diagnostyki (laparoskopia, usunięcie jajnika z powodu łagodnej torbieli, której nie trzeba było usuwać) niż zostało uratowanych.

Kiedy CA-125 rzeczywiście ma sens

Krajowy Rejestr Nowotworów pokazuje, że rak jajnika jest w Polsce diagnozowany w większości w III–IV stopniu FIGO — dlatego marker białkowy w odpowiednim kontekście naprawdę się przydaje. Pytałam onkolożek współpracujących z Koalicją, kiedy zlecają CA-125. Najczęstsze sytuacje:

Sytuacja Po co CA-125
Znalezisko torbieli jajnika w USG (zwłaszcza u kobiety po menopauzie) Diagnostyka różnicowa zmiana łagodna vs złośliwa (często razem z HE4 i ROMA)
Monitoring po zakończonej chemioterapii raka jajnika Detekcja wczesnego nawrotu — wzrost CA-125 wyprzedza objawy o tygodnie/miesiące
Nosicielstwo mutacji BRCA1/BRCA2 (do czasu adneksektomii profilaktycznej) Element monitoringu łącznie z USG przezpochwowym, kontrowersyjna wartość, ale stosowana
Różnicowanie płynów (wodobrzusze, płyn w opłucnej) o niejasnej etiologii Wspólnie z innymi badaniami obrazowymi i cytologią

Monitoring po leczeniu — GCIG i pojęcie „nadiru”

Po chemioterapii pierwszej linii CA-125 zwykle spada do najniższej wartości u danej pacjentki — to tak zwany nadir. Międzynarodowa grupa GCIG (Gynecologic Cancer Intergroup) zdefiniowała kryteria progresji biochemicznej: dwukrotny wzrost CA-125 powyżej górnej granicy normy lub powyżej dwukrotności nadiru, w dwóch oddzielnych pomiarach w odstępie minimum tygodnia[3]. To bardzo praktyczne narzędzie — ale decyzja, czy włączyć dalszą diagnostykę obrazową albo zmienić leczenie, należy do onkologa ginekologicznego, nie do laboratorium.

Co zrobić z pojedynczym podwyższonym wynikiem

Wracając do telefonu, od którego zaczęłam: 42 U/ml u kobiety przed menopauzą, z mięśniakiem macicy widocznym w USG, bez objawów — raczej nie jest sytuacją alarmową. Taką informację należy jednak przekazać ginekologowi prowadzącemu, bo to on łączy wynik z obrazem klinicznym. Jeśli interesują cię niespecyficzne sygnały, które wymagają kontaktu z lekarzem szybciej, opisałam je w ogólnym tekście rak jajnika — objawy (silos pillarowy Koalicji). O tym, czym różni się HE4 i jak liczy się wskaźnik ROMA, przeczytasz w HE4, CA-125 i ROMA.

Najczęstsze błędy około CA-125

  • Robienie badania bez wskazań, w ramach „profilaktyki” — generuje lęk i niepotrzebne dalsze procedury.
  • Porównywanie pojedynczego wyniku z normą internetową zamiast z zakresem konkretnego laboratorium.
  • Pobieranie krwi podczas miesiączki — wynik może być fałszywie podwyższony.
  • Wyciąganie wniosków bez konsultacji z ginekologiem lub onkologiem ginekologicznym — sam marker białkowy nie stawia rozpoznania.
  • Pomijanie CA-125 po leczeniu raka jajnika w przekonaniu, że „zdrowieje się i koniec” — monitoring zgodny z planem onkologa jest częścią opieki.

Źródła

  1. Menon U, Gentry-Maharaj A, Burnell M, et al. Ovarian cancer population screening and mortality after long-term follow-up in the UK Collaborative Trial of Ovarian Cancer Screening (UKCTOCS). Lancet. 2021. PMID: 33991479.
  2. US Preventive Services Task Force. Screening for Ovarian Cancer: Recommendation Statement. JAMA. 2018;319(6):588–594.
  3. Rustin GJS, Vergote I, Eisenhauer E, et al. Definitions for response and progression in ovarian cancer clinical trials incorporating RECIST 1.1 and CA 125 agreed by the Gynecological Cancer Intergroup (GCIG). Int J Gynecol Cancer. 2011;21(2):419–423. PMID: 21270624.
  4. ESMO Clinical Practice Guidelines: Newly diagnosed and relapsed epithelial ovarian carcinoma. 2023.
  5. Krajowy Rejestr Nowotworów — dane o nowotworach złośliwych w Polsce.
Visited 3 times, 1 visit(s) today
InformacjaArtykuł ma charakter informacyjny i nie zastępuje porady medycznej. W przypadku niepokojących objawów lub diagnozy onkologicznej skonsultuj się z lekarzem ginekologiem lub onkologiem ginekologicznym. Koalicja dla Życia — od ponad dekady wspieramy kobiety i ich rodziny w zmaganiach z nowotworami narządu rodnego.